Bajkowe zaręczyny? O takich właśnie marzy wiele kobiet, ale jak się zabrać do ich organizacji i skąd czerpać pomysły? W tym artykule opiszę Wam moje ostatnie zlecenie jakim było organizacja zaręczyn w jednym z warszawskich parków. Mam nadzieję, że mój tekst nie tylko Was zainspiruje, ale też ustrzeże przed wieloma stresującymi sytuacjami.

Miejsce

W Polsce mamy wiele pięknych miejsc, gdzie można zorganizować takie wydarzenie. Pytanie czy może to być miejsce publiczne, czy raczej preferujecie bardziej intymne miejsca. Mój klient marzył o oświadczynach w altanie w jednym z warszawskich parków. To były dwa z trzech warunków (o tym ostatnim w dalszej części wpisu). Sceneria niczym z Pinterest’a! Jak zorganizować takie wydarzenie w przestrzeni publicznej? Przede wszystkim trzeba zacząć od pozwoleń. Nie można wejść do altanki i sobie po swojemu jej zaaranżować. Dlaczego? Ponieważ najczęściej takie obiekty należą do miasta, a do tego pieczę nad nimi trzyma konserwator zabytków. Here we are! Papierologia! Konserwator ma zazwyczaj ok 30 dni na rozpatrzenie wniosku, w którym musicie zawrzeć co chcecie zrobić, przedstawić plan zagospodarowania miejsca i ingerencji w strukturę altany. Ja niestety nie miałam tyle czasu ponieważ klient zgłosił się na 3 tygodnie przed wydarzeniem. Jeśli jesteście osobą fizyczną (czyli nie firmą) możecie liczyć, że Wam się poszczęści i nikt nie sprawdzi czy macie pozwolenia. Jednak ja jako firma nie mogę sobie pozwolić na sytuację, w której w trakcie wydarzenia ktoś mógłby je zakłócić z powodu niedopełnionych formalności.

Long story short (postanowiłam skrócić Wam tę opowieść o tym ile czasu wisiałam na telefonie z różnymi urzędami i dlaczego) lądujemy w altanie letniej w Łazienkach Królewskich. Tutaj dla zainteresowanych tą lokalizacją powiem, że nie jest to zabytek i nie ma dużo formalności. Jest tylko cena, a dokładnie 1250 zł netto za godzinę. Na obronę powiem, że panie z administracji Łazienek Królewskich są bardzo przyjazne 🙂 i nawet poszły na pewne ustępstwa związane z ceną i czasem. 

pomysł na zaręczyny Wite Wianki

Dekoracje

Mój klient życzył sobie romantyczne dekoracje, w pierwszej kolejności oczywiście chciałam rozświetlić przestrzeń świecami. Ale hola (jeśli organizujecie takie imprezy to czytajcie umowy i regulaminy!) Łazienki zabraniają otwartego ognia na swoim terenie. Dobra! Zatem idziemy w światełka. Wraz z Weroniką, która zajmuje się dekoracjami i kwiatami (link do niej TUTAJ) udekorowałyśmy całą altanę girlandami. Jeśli obserwujecie mnie na instagramie to może widzieliście jak musiałam się cofnąć do liceum i obliczać przekątne kwadratów itp. żeby móc idealnie rozplanować ile światełek potrzebujemy. Oczywiście nie zabrakło kwiatów! Weronika przygotowała piękną kompozycję na stół, do tego wielki bukiet z czerwonych róż. 

pomysł na zaręczyny Wite Wianki

Oprawa muzyczna

Trzecim warunkiem klienta był kwartet smyczkowy. Przepiękną oprawę muzyczną zapewniło nam Centrum Muzyki Marzeń (LINK), których serdecznie polecam do każdej współpracy! Dziewczyny i chłopaki mimo zimna (końcówka października) i niepewnej pogody stanęli na wysokości zadania i dopełnili nasze bajeczne zaręczyny. 

Trudne sprawy

Czyli w skrócie co szło nie tak:

  1. Konieczność zmiany altanki w ostatniej chwili. Na to właściwie składało się wiele czynników. Nie mniej jednak miejsce na zaręczyny musiało zostać zmienione na tydzień przed zaręczynami.
  2. Wybuchające światełka – na dwa dni przed wydarzeniem jeden z kabli po prostu wybuchł. Wydawać by się mogło, że nie jest trudno kupić taką girlandę stacjonarnie. Może i nie, jednak gorzej kiedy ma ona pasować to pozostałych. Uratował mnie Pan, którego mam wrażenie że wygrzebałam spod ziemi. 
  3. Koronawirus – w nocy przed wydarzeniem weszły w życie nowe obostrzenia, które niestety komplikowały nam życie. Przyznam, że na godzinę przed montażem przeszukiwałam wszystkie ustawy czy przypadkiem nie zamknięto nam parku. Z tym punktem łączy się jeszcze zakaz zgromadzeń i fakt, że na pewno znajdą się spacerowicze, których zaintryguje światło oraz muzyka. Aczkolwiek wszyscy, którzy przystali na chwilę zrozumieli powagę sytuacji i po wygłoszeniu moich próśb każdy rozszedł się w swoją stronę. Dzięki temu nasze zaręczyny były bezpieczne. 

Podczas organizacji różnych wydarzeń często zdarzają się nieprzewidziane sytuacje, które no cóż, po prostu trzeba ogarnąć. Wszystkie stresujące sytuacje zawsze wynagradza mi widok szczęśliwych par. Tak było też tym razem. Jeśli ktoś się zastanawia czy wybranka mojego klienta się zgodziła to … OCZYWIŚCIE, ŻE POWIEDZIAŁA TAK! <3  

Pomysł na zaręczyny Wite Wianki

Bardzo też dziękuję wszystkim podwykonawcom i osobom zaangażowanym, współpraca z Wami to czysta przyjemność!

Organizacja i koordynacja: Wite Wianki

Kwiaty: Weronika Miros – Dzik 

Zdjęcia: Dominik Cudny 

Oprawa muzyczna: Centrum Muzyki Marzeń